top of page


Panoptykon z pikseli
,,Panoptykon z firanek" - Część Druga. Dawniej, aby dowiedzieć się, co dzieje się u sąsiada, należało wykazać się cierpliwością. Trzeba było znaleźć odpowiednią szczelinę między firankami, zająć dogodną pozycję i czekać, aż obserwowany zrobi coś wartego przekazania dalej. Wprawny obserwator potrafił z jednego samochodu zaparkowanego przed bramą, dwóch siatek wniesionych do domu i zgaszonego o nietypowej porze światła zbudować opowieść obejmującą romans
Kamil Jamrozik
10 godzin temu5 minut(y) czytania


Kiedy dojrzałe zboże czeka na zbiór, o godzinach pracy decyduje pogoda, a nie zegarek.
Sezon żniwny trwa w pełni. Kombajny wyjechały w pola, a nad rozgrzanymi w letnim słońcu łanami zbóż unoszą się kurz i zapach świeżo skoszonej słomy. Praca zaczyna się rano, lecz nie zawsze kończy wraz z zachodem słońca. Gdy pogoda pozwala, trzeba wykorzystać każdą godzinę – zanim nadejdzie deszcz i odbierze część plonów. To właśnie podczas kilku intensywnych tygodni rozstrzyga się, ile zboża trafi do magazynów, młynów i piekarni. Za zwyczajnym bochenkiem chleba, który przez c
FG
1 dzień temu3 minut(y) czytania


ORDO RERUM: ARCHETYP ŁADU I ARCHITEKTURA ISTNIENIA
Współczesny świat wydaje się pogrążony w stanie permanentnej dekonstrukcji. Od kilku dekad z zapałem godnym lepszej sprawy rozbijamy kolejne struktury, które przez stulecia definiowały nasze miejsce w kosmosie. Pod hasłami wolności i emancypacji zakwestionowaliśmy nie tylko autorytety, ale samą ideę stałego punktu odniesienia. Jednak w tym horyzontalnym chaosie, w którym każda prawda wydaje się relatywna, a każda wartość płynna, człowiek zaczyna odczuwać specyficzny rodzaj me
Marcin Kula
29 kwi3 minut(y) czytania


Architekci chaosu: Jak fabryki treści żerują na cyfrowej bezbronności?
Wszystko zaczęło się od jednego posta na naszym profilu na Facebooku, który był prymitywny, krzykliwy i skrojony pod najniższe instynkty. Nagłówek o treści: „STARY PIJANY WPADŁ DO ROWU W ZAWADZIE”, opatrzony jaskrawą grafiką z napisem „PILNE”, zadziałał jak magnes. Post o rzekomym wypadku był jednak wyłącznie eksperymentem społecznym. Nie było rowu, nie było wypadku, był za to brutalny dowód na to, jak łatwo oddajemy kontrolę nad własnym umysłem w zamian za szybki strzał tani
Kamil Jamrozik
24 kwi2 minut(y) czytania


Magisterium z pogardy
W małych społecznościach zaufanie buduje się latami, ale pogardę można zasiać w jedno popołudnie – wystarczy do tego oprawiony w ramki dyplom i niezachwiane przekonanie, że litery przed nazwiskiem stanowią szlachecki glejt, dający prawo do patrzenia na sąsiadów jak na statystów w filmie o własnej wybitności. To zjawisko ciche, ale toksyczne, które roboczo można nazwać inteligentnym analfabetyzmem relacji. Jest to szczególny stan umysłu, w którym wykształcenie nie służy do roz
Kamil Jamrozik
21 kwi2 minut(y) czytania
bottom of page
