top of page


Panoptykon z firanek
W dużym mieście jesteś duchem. Mijasz tysiące twarzy, które nie zapamiętują twoich rysów, nie oceniają zawartości twojego koszyka ani godziny, o której gasisz światło w sypialni. Ta anonimowość, choć bywa chłodna, stanowi fundament nowoczesnej wolności. Na peryferiach – w małych miasteczkach, na wsiach czy zamkniętych osiedlach – wolność ta zostaje zastąpiona przez „społeczny kontrakt przejrzystości”, gdzie zamiast anonimowych przechodniów spotykasz aktorów na scenie, otoczon
Kamil Jamrozik
10 kwi2 minut(y) czytania


Sól, która utraciła smak. W poszukiwaniu złotego środka w podzielonym Kościele
W świecie marketingu politycznego i strategii korporacyjnych istnieje złota zasada: spójność marki to jej przetrwanie. Kiedy gigant technologiczny zaczyna wypuszczać sprzeczne komunikaty, a jego zarząd publicznie kłóci się o fundamenty misji firmy, klienci odchodzą nie dlatego, że produkt jest zły, ale dlatego, że marka przestaje być godna zaufania. Przenosząc tę analogię na grunt eklezjalny, widzimy Kościół Katolicki u progu największego kryzysu tożsamościowego od stuleci. W
FG
8 kwi5 minut(y) czytania


Cena szacunku. Czy stać nas na uczciwość wobec twórców?
W świecie, który aspiruje do bycia nowoczesnym i świadomym, wciąż potykamy się o relikty mentalności, którą najtrafniej opisuje słowo „dziadowanie”. To specyficzny rodzaj sprytu, niemal endemiczna duma z oszukania systemu, która w rzeczywistości jest zwykłym brakiem klasy. Organizując wydarzenia kulturalne, regularnie spotykamy się z tą samą postawą: „Biletu nie kupię, pójdę do lasu za płotem, też będę słyszeć”. Ktoś inny zażartuje o podkopie, ktoś inny o darmowym punkcie wid
FG
6 kwi3 minut(y) czytania


Peryferie to nie margines
Przez dekady przyzwyczajano nas do myślenia, że świat posiada jedno, jasno określone serce. Wierzymy niemal instynktownie, że to, co istotne, musi dziać się w centrum – w stolicach, w oszklonych gabinetach decyzyjnych, w redakcjach o milionowych zasięgach. W tym uporządkowanym obrazie rzeczywistości peryferie zawsze pełniły rolę tła. Były miejscem, z którego się wyjeżdża w poszukiwaniu „prawdziwego” życia, obszarem wiecznie goniącym niedościgniony wzorzec, albo po prostu czar
FG
5 kwi2 minut(y) czytania
bottom of page
