top of page


Magisterium z pogardy
W małych społecznościach zaufanie buduje się latami, ale pogardę można zasiać w jedno popołudnie – wystarczy do tego oprawiony w ramki dyplom i niezachwiane przekonanie, że litery przed nazwiskiem stanowią szlachecki glejt, dający prawo do patrzenia na sąsiadów jak na statystów w filmie o własnej wybitności. To zjawisko ciche, ale toksyczne, które roboczo można nazwać inteligentnym analfabetyzmem relacji. Jest to szczególny stan umysłu, w którym wykształcenie nie służy do roz
Kamil Jamrozik
21 kwi2 minut(y) czytania


Panoptykon z firanek
W dużym mieście jesteś duchem. Mijasz tysiące twarzy, które nie zapamiętują twoich rysów, nie oceniają zawartości twojego koszyka ani godziny, o której gasisz światło w sypialni. Ta anonimowość, choć bywa chłodna, stanowi fundament nowoczesnej wolności. Na peryferiach – w małych miasteczkach, na wsiach czy zamkniętych osiedlach – wolność ta zostaje zastąpiona przez „społeczny kontrakt przejrzystości”, gdzie zamiast anonimowych przechodniów spotykasz aktorów na scenie, otoczon
Kamil Jamrozik
10 kwi2 minut(y) czytania


Cisza przed Mszą
Rozdział 1. Kij w mrowisko - Ludzie! Jeszcze będziecie żałować! – Krzyknęła babulinka w chustce stojąca po drugiej stronie ulicy naprzeciwko bramy cmentarza, do ludzi pod krzyżem. Ci zaś spojrzeli się na nią z politowaniem, wzruszyli ramionami i kontynuowali rozmowy. Babulinka popatrzyła złowrogo na ów ludzi jeszcze przez chwilę, zarzuciła torbę z starymi zniczami na rower i prowadząc go poczęła powoli wędrować w stronę wioski. Babulinka szła niespiesznie, prowadząc swój wysł
Wilhelm W. Winehouse
7 kwi12 minut(y) czytania


Peryferie to nie margines
Przez dekady przyzwyczajano nas do myślenia, że świat posiada jedno, jasno określone serce. Wierzymy niemal instynktownie, że to, co istotne, musi dziać się w centrum – w stolicach, w oszklonych gabinetach decyzyjnych, w redakcjach o milionowych zasięgach. W tym uporządkowanym obrazie rzeczywistości peryferie zawsze pełniły rolę tła. Były miejscem, z którego się wyjeżdża w poszukiwaniu „prawdziwego” życia, obszarem wiecznie goniącym niedościgniony wzorzec, albo po prostu czar
FG
5 kwi2 minut(y) czytania


Nielegalna wycinka, tajna rada i Prezydent
Kiedyś kolorowe rabaty, cień drzew i wspólne decyzje. Dziś – pusta przestrzeń, niejawność i jednoosobowa władza. Parafia św. Piotra i Pawła w Zawadzie przechodzi bolesną przemianę: znika to, co przez lata budowało wspólnotę – przejrzystość, zaangażowanie mieszkańców, szacunek do tradycji. Ksiądz administrator Robert Woźniak podejmuje decyzje samodzielnie, ignorując głosy parafian i podstawowe zasady jawności. Nawet drzewa wycięto bez wiedzy gminy. Co jeszcze znika z Zawady –
FG
17 cze 20258 minut(y) czytania
bottom of page
