top of page


Architekci chaosu: Jak fabryki treści żerują na cyfrowej bezbronności?
Wszystko zaczęło się od jednego posta na naszym profilu na Facebooku, który był prymitywny, krzykliwy i skrojony pod najniższe instynkty. Nagłówek o treści: „STARY PIJANY WPADŁ DO ROWU W ZAWADZIE”, opatrzony jaskrawą grafiką z napisem „PILNE”, zadziałał jak magnes. Post o rzekomym wypadku był jednak wyłącznie eksperymentem społecznym. Nie było rowu, nie było wypadku, był za to brutalny dowód na to, jak łatwo oddajemy kontrolę nad własnym umysłem w zamian za szybki strzał tani
Kamil Jamrozik
24 kwi2 minut(y) czytania


Cena szacunku. Czy stać nas na uczciwość wobec twórców?
W świecie, który aspiruje do bycia nowoczesnym i świadomym, wciąż potykamy się o relikty mentalności, którą najtrafniej opisuje słowo „dziadowanie”. To specyficzny rodzaj sprytu, niemal endemiczna duma z oszukania systemu, która w rzeczywistości jest zwykłym brakiem klasy. Organizując wydarzenia kulturalne, regularnie spotykamy się z tą samą postawą: „Biletu nie kupię, pójdę do lasu za płotem, też będę słyszeć”. Ktoś inny zażartuje o podkopie, ktoś inny o darmowym punkcie wid
FG
6 kwi3 minut(y) czytania
bottom of page
